niedziela, 1 lutego 2015

,,I am. I will.'' czyli Kosogłos cz.1 jako film roku 2014!

Spośród tych dwóch filmów, które mi zaproponowaliście wybrałam Kosogłosa.
Kosogłos cz.1 jest jedną z najbardziej krwawych sfilmowanych części trylogii.
Jest również wstępem przed wojną z Kapitolem. Oczywiście jest bunt, krwawe zamieszki, przejmowanie dystryktów, lecz krwawy atak na Kapitol będzie w 2 części.
Minusem filmu jest fakt, że nasza łuczniczka wypuszcza jedynie dwie (!!!!!!) strzały!
Ci co nie oglądali poprzednich części trylogii zostają 'poinformowani' przez główną bohaterkę o poprzednich wydarzeniach.



















Najbardziej podobała mi się piosenka ,,Drzewo Wisielców''. Dodawała ona filmowi mroczny klimat, a gdy rebelianci zaczynają ją śpiewać po czym wysadzają jakąś elektrownie na zaporze.. Boże, jakie to było świetne!
Jennifer Lawrence bawiła się również emocjami widzów. Moja koleżanka Wiktoria, z którą mam język rosyjski mówi, że jest jakaś sztywna. Nie prawda! Po spuszczeniu bomb na szpital, po słowach Katniss do prezydenta niemal się popłakałam.
















W tej części pojawiają się również dwie istotne bohaterki: prezydent Alma Coin oraz Cressida.
Aktorki moim zdaniem świetnie się spisały!
Tęskniłam w tej części za grą Josh'a . Był co prawda, ale z Katniss (Jennifer Lawrence) zagrał dwie sceny, w tym jedną przez szybę!
Oczywiście spodobała mi się bardziej postać Finnicka (w tej roli Sam Claflin). Był cudowny!

Moim zdaniem film zasługuje na miano filmu roku 2014.
Tych co go nie oglądali zapraszam tu: Klik






3 komentarze: